• Wpisów:24
  • Średnio co: 39 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 21:47
  • Licznik odwiedzin:2 449 / 997 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
PONIEDZIAŁEK
Poniedziałek, potocznie przez Polaków zwany "chujem", to dzień jak każdy inny, tylko o wiele bardziej chujowy. Niektórzy twierdzą, że jego nazwa wywodzi się od starożytnej góry w Grecji, która swoim kształtem przypomina fullasa dyskretnie wchodzącego w inną górę, która z kolei swoim kształtem przypomina ludzką pupę. Inni natomiast twierdzą, że to nieprawda.
Charakterystyczną cechą poniedziałku jest to, że ktoś ciągle czegoś od Ciebie chce i pomimo wyraźnych aluzji - nie chce się odpierdolić. Aby zatem dobrze przeżyć poniedziałek, należy rozpocząć go we wtorek, a wtorek zacząć w środę po południu, dzięki czemu środę, czyli małą sobotę, zaczniemy dopiero w czwartek rano, ale już w czwartek po południu będziemy uśmiechem witać piąteczek, który na zasadzie transferu ze środą łączy się w tej sytuacji z niedzielą i staje się długim weekendem. I tym sposobem nic nie jest zrobione, poniedziałek nigdy nie miał miejsca, tego tekstu nigdy nie było i to wszystko nam się tylko przyśniło.
Dobranoc kochani.
 

 
Dzień dobiegł już końca. Jest godzina 22, a ja ze słuchawkami w uszach leżę w łóżku, owinięta cieplutkim kocykiem i z laptopem na kolanach - nie potrafię usnąć. Myślę sobie o przyszłości, pomimo tego, że ona mnie niszczy. Jest coś co mnie do niej przyciąga, trzymie i nie puszcza. Najczęściej moje myśli przebiegają wokół osoby, która była, jest i będzie najważniejszą osobą w moim nudnym życiu. Mowa jest tu o moim biologicznym ojcu, który zmarł tragiczną i bolesną śmiercią. Był on dla mnie wzorem do naśladowania. Gdy upadał - wstawał, gdy było na prawdę źle - udawał, że jest dobrze i brnął do przodu. Fakt, był alkoholikiem i draniem jak ich wielu, ale to mój tata, człowiek który dał mi życie. Gdyby nie on, nie siedziałabym tutaj i nie pisała tych "wypocin". Po jego śmierci nie potrafiłam znaleźć dobrego kontaktu z mamą, tak jest do teraz, choć od tego najsmutniejszego dnia minęło ponad 6 lat. Nie byłoby dnia, w którym się nie kłócimy. Zawsze znajdzie się jakiś problem, zawsze. Do tego wszystkiego dochodzi mój ojczym... tak bardzo go nienawidzę. Udaje, że go lubię, ponieważ nie chcę robić mamie przykrości. Może właśnie teraz tata stoi obok mnie i mówi: "Kocham Cię najmocniej na świecie. Dasz sobie ze wszystkim radę, wierze w Ciebie"


 

 
Tak troszkę głupio mijać się na ulicy z osobą, która była dla Ciebie wszystkim i nadal jest.
 

 
Znasz te uczucie, gdy podczas deszczowych dni leżysz ze swoim chłopakiem w łóżku. Jesteście owinięci cieplutkim kocykiem i tak przytuleni do siebie oglądacie filmy.

Ja też nie znam.
 

 
Miłość jest wtedy, kiedy dziewczyna mówi chłopakowi, że podoba jej się jego koszulka, a on później zakłada ją każdego dnia.
 

 
On: Czekać. Czy to to samo, co tęsknić?
Ona: Nie. Dla mnie nie. Przy czekaniu nie budzę się o 5 rano, rezygnując z najlepszych snów. Nie przychodzę także z tego powodu już przed 7 do biura. Przy czekaniu mleko nie traci dla mnie smaku. Przy tęsknocie tak...
 

 
Cierpiałam jak dziecko, które oddało się na tydzień do domu dziecka i potem zapomniało odebrać. Tęskniłam. Nieprawdopodobnie. Kochając go, nie potrafiłam mu życzyć nic złego i tym bardziej cierpiałam. Po pewnym czasie, z zemsty, przestałam słuchać Szopena. Potem, z zemsty, wyrzuciłam płyty wszystkich oper, których słuchaliśmy razem. Potem, z zemsty, znienawidziłam wszystkich Polaków. Oprócz jednego. Jego właśnie. Bo ja tak na dobra sprawę nie potrafię się mścić.
 

 
Bo ja lubię do Ciebie pisać. Z różnych powodów. Między innymi dlatego, że chcę, żebyś wiedziała, że myślę o Tobie. To dość egoistyczna pobudka, ale nie mam zamiaru się jej wypierać. A myślę dużo i często. Właściwie myśli o Tobie towarzyszą mi w każdej sytuacji. I nie masz pojęcia, jak bardzo jest mi z tym dobrze. A przy okazji wymyślam różne rzeczy. Z którymi też przeważenie jest mi dobrze. Bo bardzo wysoko cenię fakt, że zaistniałaś w moim życiu. Ostatnio zresztą trudno używać słów takich jak „cenię”. Ostatnio czasami wydaje mi się, że słowa są za małe. Dlatego dziękuję Ci. Dziękuję Ci z całą powagą i nieuchronnym lekkim wzruszeniem za to, że jesteś. I że ja mogę być.
 

 
Cóż za porażka dla wartościowej kobiety, słyszeć "ty moja dupo" jako synonim słowa dziewczyna.
  • awatar Pozytywna32: Zgadzam się jak najbardziej. Zapraszam do mnie. Może coś skomentujesz ? Jeśli ci się spodoba śmiało obserwuj :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Chciał, aby tylko o nim myślała, gdy przeżywa radość, podejmuje decyzje, jest wzruszona lub rozmarzona. Żeby tylko o nim myślała, gdy słucha muzyki, która ją fascynuje, gdy śmieje się do łez z dowcipu lub płacze rozczulona w kinie. Chciał, aby o nim myślała, gdy wybiera bieliznę, szminkę, perfumy lub odcień farby do włosów. Żeby tylko o nim myślała na ulicy, gdy odwraca onieśmielona głowę na widok całującej się pary. Chciał być jej jedyną myślą rano, gdy się budzi, i wieczorem, gdy zasypia.
 

 
Nie wiem,
co mnie bardziej przeraża,
zobaczyć Cię ponownie,
czy nie zobaczyć Cię już nigdy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jestem chora.
Na głowę.
Cierpię na wieczny niedobór
pewnego rodzaju relacji.
Cierpię do tego stopnia,
że każdy nawet mały przejaw zainteresowania ze strony drugiej osoby,
budzi we mnie nadzieję.
Nadzieję,
że to już,
że teraz będzie dobrze
i spokojniej,
że to dobry człowiek,
normalny,
że bardziej odpowiedni
niż poprzedni.
 

 
Chcę nagle wiedzieć, od którego punktu mój smutek ma sens, a radość ma swój powód. Chcę także wiedzieć, do którego punktu wolno mi dojść w moich nadziejach. W wyobraźni i tak byłem już we wszystkich punktach, nawet w tych najbardziej osobliwych.
 

 
Popełniłeś zbyt wiele błędów,
a ja miałam zbyt wiele argumentów.
 

 
Faceci są jak niektóre radioaktywne pierwiastki: mają bardzo krótki czas połowicznego rozpadu. Potem już promieniują śladowo. I przeważnie tylko w innych laboratoriach. Chociaż niekoniecznie. Wystarczy, że laborantka jest obca i młodsza.
 

 
- Przepraszam, która jest godzina?
- Szczęśliwi czasu nie liczą.
- A czy pani jest szczęśliwa?
- Jest dwadzieścia po dziesiątej.
 

 
-Kocham Cię. -mówi dziewczyna do chłopaka, on ściąga słuchawki i mówi:
-co mówiłaś?
-ładna pogoda
-ja ciebie też.
 

 
Jeśli masz w życiu choć jeden adres pod który zawsze możesz pójść i być pewien,że zostaniesz przyjęty. Jeśli znasz choć jeden numer telefonu pod którym zawsze się ktoś odezwie, bez względu na porę, bez względu na wszystko – to znaczy że jesteś naprawdę szczęśliwym człowiekiem.
 

 
Złap oddech, głęboko w płuca i udowodnij,
że jesteś lepszy od szarego przechodnia.
 

 
Nalewam drugą szklankę, żeby nie była pusta.
Jak pokój, moje serce i słowa w Twoich ustach.
 

 
Nie muszę być pod wpływem alkoholu, ani żadnych grzybków halucynogennych, aby stanąć na balkonie w środku nocy i zacząć krzyczeć do nieba, jak bardzo Cie kocham.
 

 
Pomimo mych wad wciąż mnie kochasz bezgranicznie,
Jesteś jak rzadki kwiat w ogrodzie botanicznym,
Tak wiele bym dał, by wymazać wszystkie krzywdy
Te złe wspomnienia stłamsić gdzieś, a zostawić te najlepsze.
 

 
Byliśmy ze sobą przez jakiś czas,
ale nie byliśmy tak naprawdę ze sobą,
byliśmy tylko do siebie przyzwyczajeni.
 

 
Bo kiedy nie ma w nas miłości, to w sercu czegoś brak. Wciąż pozbawieni namiętności, która gdzieś wiruje w nas.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›